, czyli pogardliwe określenie Szczecina.
Śmiem się nie zgodzić z powyższym określeniem. W chwili obecnej trwa http://www.konecon.org/ Byłam, zobaczyłam i poszłam. I nie chodzi, że nic się nie działo, bo działo się wybitnie dużo, lecz doba ma tylko 24godziny, co niezwykle mnie boli i doprowadza do płaczu każdego dnia. Co uważam przez określenie “dużo”? Filmy, wiele sklepów, paneli, gier i innych. Sama nie ogarniałam tego wszystkiego, a że z m&a wypadłam dawno temu to… Wiele tytułów nic mi nie mówiło.
Załapałam się na obejrzenie anime, o tytule: Bokusatsu Tenshi Dokuro-chan . Co ciekawe napisy były po angielsku, a ja w miarę rozumiałam! To jest wielce pocieszające! Obejrzałam dwa odcinki o chłopaku, co miał za współlokatorkę anioła… Co gdy tylko się zdenerwuje wyciąga wielkie z kolcami coś (maczugę?) i wali biednego chlopaka w głowę tak, że krew leje się na prawo lewo i jeszcze na sufit
Następnie mówi coś w stylu “och przepraszam, wybacz, że Cię zabiłam” Wykonuje wielce skąplikowany taniec nucąc pipirupipirupi (czy cosik w tym stylu) pojawiają się zabawne gwiazdki i bohater zostaje wskrzeszony. Uroczo się zaczyna robić, gdy pojawia się kolejna anielica tym razem z różdżką co razi prądem i sprawia, że cała szkoła uważa go za pedofila… Wiele zabawnych tekstów, sytuacji i scen śmierci bohatera… Uroczo. Dlaczego tylko dwa odcinki wytrzymałam? Ponieważ… w sali było duszno, a pośladki odmawiały posłuszeństwa. Gdy wychodziłam słyszałam teksty “odmużdżacz”- prawda, ale to komedia:)
http://www.youtube.com/watch?v=bhgj_YWBNd4 oto uroczy opening wyżej wymienionej projekcji:)
Nie da się ukryć, że moje miasto jest moim ulubionym miastem i je kocham i strasznie tęskniłam będąc w Międzyzdrjach mimo bliskości morza. Co ja poradzę, że najlepsze są spacery po parku Kacprowicza? A pizza najlepiej smakuje w Marco Polo? Punktem orientacyjnym jest Galaxy, lub brama portowa, ewentualnie pomnik trzech orłów, to znane punkty orientacyjne. Na Zamku Książąt Pomorskich dobrze wspomina się historie i opowiada o Sydoni von Bork. Natomiast najsmaczniejsze lody to tylko w Castellari.Nie można zapomnieć o ciekawej architekturze na placu Kościuszki… I mojego rodzinnego Niebuszewa:)
Propo rodziny… Udało mi się nawiązać kontakt z moim kuzynem (młodszym o całe 9dni!). nie widzieliśmy się dobre parę ładnych lat… A kiedyś to nagolasa biegaliśmy i w jednym łóżku spaliśmy… I przekupowałam Go, że pościelę mu łóżko pod warunkiem, że odda mi swoja porcje słodyczy… Piękne beztroskie czasy…
A teraz jeżdże tramwajami i autobusami po mieście tylko po to by złożyć papiery na studia… i zrobić badania i dowiedzieć się, że przede mną dłuższa droga niż myślałam na początku… Z kazdym dniem zbliżam się do końca!
Obecnie niecierpliwie oczekuję na weekend. Będę u mojego Lubego… Tak nie mogę się doczekać!