Czyli Wrocław.
Znam ta stronę tego miasta… To dzięki mojej luźnej pracy… Mam wstęp wolny do każdego klubu i wiem, gdzie warto się bawić, gdzie jaka muzyka gra, że dj są mili i wspaniali i, że od ochroniarzy zależy jaki jest charakter klubu…
Uwielbiam we Wrocku daltonistów- którzy ne patrząc się przechodzą na czerwonym świetle… i wcale nie rozglądają się za policją.
Gdy zobaczyłam osoby starsze to się zdziwiłam, tyle tam studentów.
Rynek jest ogromny, gdy się szuka jednego klubu…
Kto idzie ze mną za tydzień na kawę? W sobotę? :>
Piekne we Wrocku jest też to, że idąc o byle której godzinie ZAWSZE ktoś jest na ulicy i można spytać o drogę (polecam kierowców taksówek).
Nie mam siły pisać coś bardzo łądnego i stylistycznie poprawnego, przepraszam